Najważniejsze uzupełnienia w porównaniu z Norton Comamnder

Norton Desktop zawiera wiele funkcji, których nie było w programie Norton Commander aż do wersji 4.0. Ich waga jest różna począwszy od bardzo istotnych jak (możliwość skopiowania zawartości katalogu wraz z jego podkatalogami przy zachowaniu całej struktury drzewa), do ozdobników (jakimi są nakręcane na kluczyk myszy lub inne obrazki pokazujące się na wygaszonym ekranie komputera w miejsce gwiazdek wyświetlanych przez poprzednią wersję). Różnicę widać też w postaci programu – krój okien, ich liczba oraz zawartość menu są inne. Norton Desktop może także pracować w trybie „Norton Commander”. Okna przypominają wówczas klasyczną wersję programu, ale menu jest zmodyfikowane, a układ klawiszy funkcyjnych zmieniony. Tak więc dla osoby korzystającej z Commandera „na pamięć”, nie jest to wielkie udogodnienie. Wymienimy tylko kilka ważniejszych uzupełnień. Liczba funkcji, dostępnych w programie, mogłaby bowiem wystarczyć na oddzielną książkę. Ponadto zdaniem autora w programie jest wiele ozdobników (być może miłych dla użytkownika), nie wnoszących żadnych nowych wartości. Postać i zawartość menu może być w szerokim zakresie regulowana przez użytkownika. Tak więc, kilka działań przedstawionych zostanie bez omawiania systemów menu.