
Trzeba pamiętać o przepowiedni Turinga, że w roku 2000 komputery będą skutecznie naśladować ludzi. Niektórzy nawet patrzą na komputer jako na środek doskonalenia istot ludzkich: czyż nie możemy doskonalić ludzi, tak jak to robimy z programami, by stały się bardziej wydajne? Jednak te utopijne chęci są równoważone, jak sądzę, przez realia codziennej pracy w warunkach ograniczeń czasu i mocy obliczeniowej. W końcu, idea postępu dzięki powtarzalności faworyzuje raczej stabilność niż wzrost. Sprawne programy, jak wszelkie inne projekty inżynierskie, wymagają starannie ustalonych celów. Specjaliści komputerowi wraz z innymi inżynierami sprzyjają działaniom zmierzającym do oszczędzania i kontroli, tak w społeczeństwie jako całości, jak i w swej własnej pracy. Doświadczenie programowania, jakie stało się udziałem milionów wykształconych ludzi, pomaga zmienić właściwy naszej kulturze pogląd na postęp, a być może pogląd na rozwój samej historii.