
Wiek XX uczy, że to nie technologia zawiodła ludzi, lecz że to ludzie okazali się niewarci technologii. Oczywiście to dwie wojny światowe dały tę nauczkę tym, którzy są dostatecznie uczciwi intelektualnie, by ją zaakceptować. Ludzie nie są nieskończenie doskonałymi istotami, jak wierzyło oświecenie i marksizm. Ale wniosek ten jest po prostu negatywny, odrzuca stare europejskie pojęcie postępu. Współczesna elektroniczna technologia podpowiada inny pogląd, niekoniecznie mądrzejszy, ale przynajmniej zmoderowany przez odczucie nieprzekraczalnych granic rozwoju i charakteryzujący się nową definicją postępu. Czas komputerowy jest skończony, a jego postęp jest cykliczny.