
Po dziele Eudoksosa z Kniodos żaden starożytny astronom ani filozof nie zdawał się żywić wątpliwości, że w niebiosach ruchy się powtarzają. I aby były one cykliczne, muszą być koliste (lub, w trzech wymiarach, sferyczne). Wszechświat, zarówno Platona,jak i Arystotelesa, złożony był z koncentrycznych sfer, a wynikający z nich ruch obrotowy ciał niebieskich stanowił odniesienie dla każdej starożytnej miary czasu. Platon zatem pisał: aby powstał czas, powstało słońce i księżyc i pięć innych gwiazd, które się nazywają planetami, na rozgraniczenie i na straż liczb czasu” [Timaios, tłum. W. Witwicki, PWN 1960, s. 49]. Arystoteles twierdził, że ruch obrotowy, nadany ciałom niebieskim przez siłę przyrody, jest całkiem naturalny, podczas gdy ruch w linii prostej wymaga dalszych wyjaśnień (odwrotność nowoczesnego poglądu Newtona).